Gdzieś z tyłu otworzyły
BetFair |Ubrania piłkarskie |Kwatery Łódź„Gdzieś z tyłu otworzyły się nagle drzwi i do pokoju weszła niska, kangurza istota w białym kitlu. W ręku cyklopa zabłysła długa igła; podszedł do pustego słoja, zdjął szklaną pokrywę, po czym powoli odwrócił się w stronę Zalisza.
Był już blisko. Żalisz poczuł gorący oddech na swojej szyi — i nagle przejmujący ból przeszył mu czaszkę. Do bólu dołączyły się głuche uderzenia...
Żalisz jakiś czas leżał nieruchomo. Uderzenia, które rozsadzały mu czaszkę, zamieniły się powoli w rytmiczny stuk „elektrycznego". Zerwał się z łóżka. Dochodziła szósta. Niebieski pas wagonów znikał właśnie pod wiaduktem. Nad Warszawą wisiała mgła. Wrócił do łóżka nie mogąc przyjść do siebie po upiornym śnie. Pomyślał o Pawle. Ręka odruchowo sięgnęła po kartę leżącą na stoliku pod misternym koszykiem Kwiatu Księżycowego.
Przy okazji przesyłam Ci tutejszą egzotykę... — odszukał wzrokiem ostatnie zdanie. Czytał
Muszę wyjaśnić, co mnie skłoniło do przesłania tej rośliny. Otóż wyobraź sobie, że — jak twierdzą tubylcu — przy pełni księżyca Kwiat Księżycowy wydaje podobno oszałamiającą woń, atakującą komórki mózgu w podobny sposób, w jaki działa opium, ale w wzmożonej sile. Sprowadza to rzekomo fantastyczne wizje. Sam nie jestem o tym przekonany, sądzę jednak...“(16)
<<<< O tych sprawach dyskutujemy
|
petanque Wrocław |Buty damskie |hurtownia kosmetyczna