Vision International |strony www Rzeszów |Materace Tempur

Niebawem zajechał z brzękiem

włodarzewska opinie |co ja pacze |Apartamenty nad morzem

„Niebawem zajechał z brzękiem wehikuł o rozmiarach i wyglądzie furki zakopiańskiej. Siedem osób zajęło w nim miejsca woźnica, nas czterech i dwóch żandarmów węgierskich, uzbrojonych w karabiny z bagnetami, ubranych jak na paradę. Wspaniałe pióropusze z kogucich piór trzęsły się zabawnie, gdy pozbawiona resorów furka podskakiwała na kamieniach szosy. Po dziesięciu kilometrach podobnej jazdy zostaliśmy wyładowani przed posterunkiem żandarmerii we wsi Toska.
Żandarmi węgierscy okazali się dobrodusznymi, gościnnymi ludźmi. Zaproszono nas na wspólną wieczerzę i odstąpiono nam cztery posłania we wspólnej izbie koszarowej. Rankiem dnia następnego odzież nasza była już zupełnie sucha, mogliśmy więc oczyścić się z grubych pokładów błota. O godzinie dziesiątej zajechała furka i znów pod eskortą dwóch żandarmów odwieziono nas do Okermozo. Przyjął nas grzecznie porucznik Imre Holosz, a major, dowódca batalionu, zaprosił mnie i podpułkownika Demla na śniadanie. Nie zdążyliśmy jeszcze skończyć posiłku, gdy zajechał autobus, który nas zabrał na stację kolejową. Po drodze jakiś Węgier wdał się w gawędę z inżynierem S. i udzielił mu informacji, które wydały mi się tak nieprawdopodobne, że nie chciałem dać im wiary. Były to wieści o rezygnacji Prezydenta, o internowaniu rządu i Naczelnego Wodza w Rumunii, o utworzeniu nowego rządu polskiego w Paryżu.“(1)

| Podpatrywałem życie leśnych >>>>

kamieniarstwo artystyczne |Kwatery Łódź |zegarki szwajcarskie